Tagi


Początki zawsze bywają trudne. Nie inaczej było w tym przypadku. Pomysł na domek dla lalek zrodził się w mojej głowie całkiem niedawno, ale idea jego posiadania tkwiła we mnie od wczesnego dzieciństwa. Jako mała dziewczynka uwielbiałam bawić się lalkami – to była era Barbie i Kena. Posiadałam wiele mebelków i akcesoriów, do szczęścia brakowało mi jedynie domku. W tamtych czasach nie było łatwo kupić takiego domku – były dość drogie jak na możliwości moich rodziców – później dorosłam i domek do zabawy nie był mi już potrzebny. W międzyczasie moje lalki mieszkały w kartonowym pudle uformowanym na kształt domku lub na półkach meblościanki.

Później moją uwagę zwróciły klasyczne domki dla lalek w stylu wiktoriańskim. To było coś zupełnie innego – miniatury z minionej epoki, piękne i kunsztownie wykonane, bardzo naturalistyczne – nie to, co plastikowe i różowe domki Barbie. Swego czasu ukazywała się nawet gazeta, w której znajdowały się elementy takiego domku do samodzielnego złożenia, ale wkrótce przestała się ukazywać w sklepach – to częsta polityka wydawnictwa, które je wydawało. Udało mi się za to kupić kilka laleczek z porcelany z innego tytułu tego wydawnictwa, o których napiszę za jakiś czas.

Przez długi czas nie sądziłam, że można kupić coś takiego w naszym kraju, ale w końcu odnalazłam w sieci sklepy internetowe, które zajmowały się sprowadzaniem takich cudeniek z zagranicy i sprzedawały je w Polsce. Po długich namysłach postanowiłam spróbować – i oto jest. Mój pierwszy domek. Z niewielką pomocą narzeczonego udało się złożyć go samodzielnie – przyszedł w częściach.

Przede mną długi proces urządzania i remontowania domku. Najbardziej obawiam się, że nie będę potrafiła wykonać tego estetycznie, a i przerażają mnie koszty całego przedsięwzięcia. Na sam domek wydałam około 600 złotych, a był to jeden z tańszych egzemplarzy. Urządzenie i umeblowanie też kosztuje niemało. Czas pokaże, co z tego wyniknie, a póki co, czuję się jak Monica z „Przyjaciół”, która otrzymała wiktoriański domek w spadku po wrednej ciotce:)

Reklamy