Tagi

, , , ,


Zacznijmy od tego, że domek wreszcie doczekał się lokatorów z prawdziwego zdarzenia. Porcelanowe lalki, które do tej pory pomieszkiwały w domku (wydane swego czasu przez DeAgostini) okazały się być niesamowicie niewymiarowe i nienaturalne;) Kwestią czasu było więc sprowadzenie nowych mieszkańców!

Oto oni!

WP_20160301_13_43_47_Pro

WP_20160301_13_44_05_Pro

Zmierzają właśnie do drzwi wejściowych, aby zaanektować posesję;) W skład rodziny wchodzą: seniorka rodu – babcia, dwie córki (jedna z nich jest gościem, a nie stałym mieszkańcem, razem z nią miałam zakupić piękną rudą wnuczkę, niestety na razie została wykupiona), i dwoje wnuczków – chłopców: na oko ośmiolatek i niemowlę. Nie pytajcie mnie, gdzie mężczyźni tego domu, nie znalazłam jeszcze odpowiednich kandydatów, w ofercie przeważają niewiasty.

Dla porównania chciałam pokazać, jak karykaturalnie wygląda przy nowej rodzince stara lalka:

WP_20160301_13_44_59_Pro

Stary komplet laleczek niestety trafił ponownie do pudełka po butach, czekając na lepsze czasy.

Oprócz ludzi, do domku zawitał też pierwszy kot (nie wykluczam ich większej ilości), od razu ochoczo zbadany przez psa, oraz kanarek.

WP_20160301_17_55_30_Pro

WP_20160307_00_15_30_Pro

Kolejną zmianą w domku jest sypialnia. Po zakupieniu toaletki i drugiej szafki nocnej okazało się, że strych jest niestety za ciasny! Dlatego sypialnia trafiła na 1 piętro, a gabinet będzie musiał zagościć na strychu.

WP_20160307_00_01_19_Pro

Przede mną jeszcze mnóstwo pracy, ale cieszę się, że domek nabiera coraz więcej życia i realizmu!

WP_20160307_00_14_56_Pro

Reklamy