Tagi

, , , , , , , , , , , , ,


Serce domu, jak niektórzy mówią, wreszcie doczekało się odrobiny zainteresowania. Przeszkodą w rozpoczęciu prac była lampa stołowa, którą sobie upatrzyłam, a która świetnie pasowała do lampy wiszącej. Problemem był brak dziurki w ścianie, a raczej brak wiertarki, a bardziej brak odpowiedniego wiertła (bo młot pneumatyczny, zakupiony swego czasu przez pana domu, to jednak zbyt duży kaliber;). Wcześniej pożyczyłam wiertarkę od taty, ale teraz jakoś się nie składało, ciągle o tym zapominałam. Rozwiązaniem okazało się użycie wkrętaka, choć myślałam że ręka odpadnie mi od wiercenia, w końcu udało się stworzyć zgrabną dziurkę.

WP_20160409_17_29_13_Pro

WP_20160409_17_47_04_Pro

Oświetlenie załatwione (więcej o instalacji elektrycznej w domu tu i tu), teraz trzeba zabrać się za tapetowanie i kafelkowanie.

WP_20160409_18_15_48_Pro

Wzorując się na wielu inspiracjach, postawiłam na tapetę w stylu holenderskim, będącą imitacją kafli z Delft.

734px-Delftware_plaque_with_the_Prophet_Elijah_fed_by_the_Ravens

Kliknij zdjęcie, by dowiedzieć się więcej o tej ceramice. Fot. Wikipedia.

Tak wygląda tapeta:

WP_20160416_19_08_19_Pro

A tu dokładniejsze zbliżenie:

WP_20160416_22_57_14_Pro

Nie będę opisywać procesu tapetowania, gdyż można o tym przeczytać w jednym z pierwszych artykułów.

Chciałabym jednak wspomnieć, że klejenie tapet w ten sposób jest na dłuższą metę mało efektywne. Niestety, ściany domku są wykonane z laminowanych płyt MDF, co skutecznie utrudnia tapetowanie, gdyż klej nie chce wiązać się z taką powierzchnią… Nie jest to materiał porowaty i po jakimś czasie tapety odklejają się. Jako że już rozrobiłam klej, podkleiłam kilka uszkodzeń w salonie i w łazience. Nawiasem mówiąc, zastanawiam się nad generalnym remontem łazienki, bo jej wystrój powoli przestaje mi się podobać.

Wróćmy jednak do tematu:

WP_20160416_23_06_34_Pro

Praca wre.

WP_20160417_00_32_18_Pro

Wzór kafli, całe obramowanie się niestety nie mieści.

WP_20160417_00_33_13_Pro

Lampka schowała się za oknem;)

Chciałam przestrzeń za kuchenką i zlewem wykafelkować dodatkowo bardziej wyrazistym wzorem, ale stwierdziłam, że zrobi się za duży miszmasz, wykorzystam te kafle w jakimś przyszłym projekcie.

13014984_10206257112202420_956731088_n

Tak więc dobrnęliśmy do końca:) Udało mi się nawet zawiesić na ścianie szafkę, którą sama złożyłam, na razie się trzyma i nie było katastrofy;) Użyłam zwykłego kleju UHU.

Poniżej efekt końcowy, czyli kuchnia w pełnej krasie:

WP_20160417_01_54_30_Pro

Czy coś skapnie ze stołu?

WP_20160417_01_54_41_Pro

WP_20160417_01_55_00_Pro

WP_20160417_01_55_17_Pro

Jest Tom, musi być i Jerry (suchar rodem z Familiady ;))

WP_20160417_01_59_08_Pro

W fazie wykończeniowej wpadłam na parę buchającą z garów. To strzępki waty.

WP_20160417_01_59_27_Pro

WP_20160417_02_00_41_Pro

WP_20160417_02_04_22_Pro

Dodałam też pary do czajniczka.

Mam nadzieję, że się podoba, na pewno znajdzie się tam więcej jedzenia, urządzeń kuchennych i rozmaitych drobiazgów, żeby było bardziej swojsko.

Reklamy