Tagi

, , , , , , , , ,


Kolejny mebelek w ultra babcinym stylu:) Wygodny, mięciutki fotel z różanym obiciem, żywcem wzięty ze skeczu Monty Pythona o Hiszpańskiej Inkwizycji;)

WP_20160513_21_20_16_Pro

Mebelek ten był prawdziwym wyzwaniem, a jego tworzeniu towarzyszył szereg pechowych sytuacji, na szczęście udało się go złożyć do kupy. Fotel był elementem z pierwszego numeru Del Prado, który jak już kiedyś wspominałam, kupiłam w polskiej wersji kilkanaście lat temu. Wtedy nie udało mi się go zrobić i szybko się zniechęciłam, tym razem udało się jednak osiągnąć sukces, chociaż nie bez kilku porażek.

Robiłam go jednocześnie z łóżkiem. Zaczęłam podobnie od wycięcia sklejkowych elementów i oszlifowania ich papierem ściernym.

WP_20160513_21_20_32_Pro

Skleiłam następnie części i wzmocniłam „konstrukcję” taśmą klejącą i zostawiłam do wyschnięcia.

WP_20160513_22_22_41_Pro

Później tą samą farbą, co łóżko, pomalowałam nóżki fotela. Wedle instrukcji tylko ta część mebla będzie widoczna, więc reszta może pozostać surowa.

WP_20160513_22_47_07_Pro

Potem nastąpiła pierwsza mała wpadka, bo zamiast polakierować nóżki lakierem, sięgnęłam po… terpentynę. Nie wiem jak to zrobiłam, opakowania są do siebie w ogóle nie podobne:) Zasmrodziłam niesamowicie nóżki, na szczęście farba nie zeszła. Kiedy terpentyna wyschła, zalakierowałam już nóżki tak jak trzeba.

Następnie przystąpiłam do tworzenia obicia fotelowego. Do zestawu dołączona była gąbeczka oraz kartonowe szablony, tworzące swego rodzaju stabilizację i utwardzenie, podobnie, jak w łóżku.

WP_20160513_23_07_42_Pro

Z gąbki należało wyciąć siedzisko, wewnętrzne oparcia i plecy. Cięłam dookoła kartonu.

Miałam też dołączony szablon do materiału, w instrukcji było napisane, żeby zostawić przynajmniej 2 cm marginesu wokół poszczególnych elementów. Tymczasem szablon przewidywał w swojej prostocie 1 cm.

WP_20160514_21_10_44_Pro

Co z tego wynika? Trzeba się zawsze słuchać instrukcji;) Zostawiłam za mało marginesu i wiele razy musiałam się sporo nagimnastykować, żeby starczyło materiału. Kolejna wpadka zaliczona.

WP_20160514_21_21_06_Pro

Poszczególne elementy szkicowałam ołówkiem na lewej stronie materiału. Po wycięciu wyglądały tak:

WP_20160514_21_34_18_Pro

W pierwszej kolejności zrobiłam siedzisko. Do kartonika należało przykleić gąbkę, następnie oblec ją materiałem, przykleić do kartonu, zostawiając nieprzyklejony nadmiar z przodu.

WP_20160514_22_17_59_Pro

Ten nie przyklejony kawałek należało następnie zawinąć pod spód fotela, żeby wyglądał z przodu estetycznie. Całe siedzisko (karton) przykleiłam do sklejki, a następnie nadmiar materiału.

W instrukcji przykleić skrawki materiału na zagięcia oparcia, gdyż w razie ich braku, w tym miejscu widać by było drewno.

WP_20160514_22_36_16_Pro

Ale uwaga, w międzyczasie nie obyło się bez kolejnej wpadki:) W pewnym momencie fotelik spadł mi na ziemię i złamała mu się jedna nóżka! Takie uroki sklejki;) Podkleiłam klejem, jako tako się trzyma.

Potem robiłam tylne oparcie, na początku źle doczytałam (jakżeby inaczej!) i przykleiłam cały materiał do kartonika. Musiałam to poprawiać, gdyż nadmiar materiału znowu miał znów zachodzić za drewniany element.

WP_20160514_22_45_10_Pro

Teraz już lepiej, choć trochę mało materiału.

WP_20160514_22_53_01_Pro

Wykonanie boczków wyglądało podobnie, trzeba było użyć troszkę siły przy dopasowywaniu, żeby nie wystawały zanadto.

WP_20160514_23_03_57_Pro

Zewnętrzne obicie było już bez gąbeczki. Do kartonu przyklejało się sam materiał. Co ważne, biała strona kartonu powinna być na zewnątrz, żeby materiał ładnie wyglądał na białym tle, a ciemna strona powinna być przyklejona do drewna.

WP_20160514_23_24_40_Pro

Czułam się jak prawdziwy tapicer:)

WP_20160514_23_40_21_Pro

Druga strona.

WP_20160514_23_55_11_Pro

Znowu nadmiar materiału na dole należało zostawić i przykleić pod spód fotela.

Uff, już prawie koniec. Ostatnim elementem były plecy:

WP_20160514_23_59_21_Pro

Materiał znów podkleiłam od spodu. Można było dodać jeszcze taką firaneczkę zasłaniającą nogi fotela, ale uznałam, że będzie zgrabniejszy bez tego dodatku.

Oto efekt mojej pracy:) Pod koniec byłam naprawdę zmęczona, bo jego wykonanie wymagało nie lada skupienia i okupione było licznymi nerwami, wynikającymi z porażek konstrukcyjnych i losowych;)

WP_20160515_16_32_15_Pro

WP_20160515_16_33_04_Pro

Razem z łóżkiem:

WP_20160515_16_31_53_Pro

WP_20160515_16_32_03_Pro

Del Prado Dolls’House Step by Step

Numer 1

Wersja: angielska

Element domku/wyposażenia: Fotel, wewnętrzna ściana lewa (brak w moim numerze, pewnie poprzednia właścicielka gdzieś zgubiła)

Co w numerze: Słowo wstępne. Wprowadzenie.

Spis treści Del Prado (kliknij)

Reklamy